Jak nauczyc korzystania z nocnika/muszli 2,5 latka? Wie kiedy mu sie chce siku bo zaciska nóżki ale nie chce sie wysikac ani na siedząco ani na stojąco. Zna któras dobry sposób na to aby go zachęcic do korzystania z nocnika. Pn, 23-03-2009 Forum: Małe dziecko - 2,5 latek nie chce siadac na nocnik
Jeśli kończyny się nie stykały – był to objaw tego, że dziecko rzekomo jest przesunięte, schynięte. Czemu 3 latek nie chcę jesc? Gdy 3-latek nie chce jeść, może to świadczyć o źle skomponowanej diecie, chorobach, całościowych zaburzeniach rozwoju lub neofobii, czyli niechęci do próbowania nowych smaków.
Mój hit z okresu rozszerzania diety. A i dziś jeszcze wszystkim smakuje. W ogóle zrobienie swojego budyniu nie jest takie trudne, wcale nie trzeba kupować z torebki, ale ten zrobicie na pewno bez problemu. Przepis od alantkoweblw tutaj. 26. Owoce . Pamiętam, że ktoś mi kiedyś zwrócił uwagę, że dzieci nie powinny jeść owoców na
Tematy o stuki włączeniu zapłonu, Zakłócenia w radiotelefonach po włączeniu silnika itp, Peugeot 1.9 benzyna - stuki w silniku, Ford Probe 2.5 V6 - Kod błędu 05.Czujnik stuku, Peugeot 407 2.0 HDI: Dziwne zachowanie BSI brak zapłonu i dźwięk przekaźników
Witam. Mój 10 miesięczny synek ostatnio stracił apetyt. Budzi się ok godz 7 rano a pierwszy posiłek zjada np ok godz 12-13 ( zupka gerber lub danie gerber) potem cały dzień nic nie chce jeść i dopiero pod wieczór
Wybieraj ubrania z bawełny, są dużo bardziej miłe w dotyku. Kupując sweterki, czapki i szaliki unikaj tych z „włochatych” tkanin. Z ubrań wytnij metki. Sprawdź, czy materiał nie jest sztywny lub nieprzyjemny w dotyku. Płucz ubrania w płynie zmiękczającym lub prasuj je.
Witam, Od około miesiąca moja 3 letnia córka rzadko robi siku tzn: rano po przebudzeniu a później potrafi zrobić dopiero około godziny 16, czasem 17. Nie ma zaczerwienionej skóry w okolicach intymnych. Nie widze żeby robiła siku z wysiłkiem. Pytam czy ją boli i mówi że nie, ale ma tylko 3 lata i nie wiem. Czy powinnam się udać
Opis. „Ramię w ramię”, ang. side to side. Partnerzy leżą na boku, twarzami skierowanymi do siebie, partnerka zarzuca nogę na biodro mężczyzny [68] . Partnerzy leżą na boku, twarzami skierowanymi do siebie, partnerka obejmuje nogami biodra mężczyzny [69] . Kobieta leży na plecach z szeroko rozłożonymi nogami.
20.02.2012 21:20. Integracja sensoryczna. Zgodze sie tutaj z przedmówczynią ze brak gryzienia, lub połykanie stałych pokarmów i wymioty, moze wynikać z zaburzeń integracji sensorycznej, każde dziecko musi się NAUCZYĆ gryzienia, i absolutnie nie wolno dziecku ułatwiać i podawać produktów wodnistych, czy rozdrobnionych.
NOWORODEK NIE CHCE JEŚĆ: najświeższe informacje, zdjęcia, video o NOWORODEK NIE CHCE JEŚĆ; Noworodek nie chce jeść
iKyAvY. napisał/a: mati90151 2010-12-13 17:32 Witam, Na achalazję cierpię od ponad 12 lat. W trakcie tego czasu przeszedłem prawie wszystkie drogi leczenia: farmaceutyczne oraz balonikowanie. Nie pomogły. Wtedy zacząłem już mysleć o operacji. Ostatecznie zdecydowałem się kiedy zacząłem mieć poważne bóle w klatce piersiowej oraz zwiększone wymioty z dużym zaleganiem treści. Po operacji jestem 11 dni. Przeszedłem ją laparoskopowo w Rudzie Śląskiej. Ocena wykonania naprawdę wysoka. Samopoczucie dużo lepsze, niemiej jednak nadal treści stałe musze popijać delikatnie wodą (ale już nie gazowaną) oraz nadal mam zaleganie płynnej treści w dolnej częsci przełyku. Pytanie czy to normalne?? Czy ktokowliwek z Was po operacji również odczuwał podobne dolegliwości (nie ukrywam, iż chyba tak wyrobłem sobie przełyk, że jestem w stanie przesunać tą treść z powrotem do gardła). Proszę o odpowiedzi ile trwa rekonwalescencja? Może powienien iść na RTG lub gastroskopię (pytanie czy można zaraz po operacji). Będę wdzięczny za szybkie odpowiedzi. Pozdrawiam, napisał/a: emys 2011-01-09 09:46 Witam! Chciałabym się dowiedzieć jak dokładnie to z Wami było. Od czego się zaczęło? Czy była jakaś poprawa w między czasie? Ze mną jest tak: zaczęło się od czerwonego gardła i kulki flegmy w gardle, chrypki -leczyli mnie laryngolodzy przez 2 miesiące aż w końcu stwierdzili, że przyczyną jest refluks. Potem nagle ni stąd ni zowąd pojawiły się problemy z przełykaniem. Jednego dnia było ok, drugiego już mi pokarm stawał w przełyku. Zaczęłam brać tabletki na reflux. Powiedziano mi, że po ok. 2-3 tygodniach powinna nastąpić poprawa - jeśli nie, to przyczyna moich dolegliwości jest inna. No to czekałam. Po drodze rzeczy się działy przeróżne - jednego dnia przy przełykaniu czułam taki ucisk w okolicy przejścia z gardła do przełyku, następnego w okolicy grdyki, jeszcze innego w okolicy dołka między obojczykami, raz czułam że w prawej strony przełyku mnie tak rozpycha, innego dnia z lewej. A jeszcze innego dnia przy piciu wody czułam jakby mi krtań przeskakiwała albo jakby woda w dalszym odcinku przełyku tak "skakała". Zauważyłam też, że jakoś lepiej było jak podciągałam do siebie głowę i przełykałam - bo takie rozpieranie odczuwałam także przy przełykaniu śliny. Po ok. tygodnia stosowania leków sytuacja się poprawiła. Nie tylko z przełykaniem, ale i innymi objawami - przestało mi tak zasychać w nocy w ustach, minęła chrypka, kwaśny posmak w ustach, przestało mi się odbijać tak często (nawet do wodzie!). Potem jednak były święta i że czułam się już dobrze, to zrezygnowałam z tak ścisłej diety. Były smażone mięsa, kapusty i ciasta. W między czasie przeszłam też 1 dniową jelitówkę. No i wszystko wróciło - co prawda w mniejszym nasileniu, ale jednak i znowu pojawiła się chrypa. Zaczęłam też w między czasie brać mniejszą dawkę leku. W tym momencie udałam się do gastrologa. Powiedziałam mu co i jak i stwierdził, że wszystko wskazywałoby na reflux - rozpoznaje się podobno po skuteczności działania leków (a poprawa była). Kiedy poszłam potem do lekarza rodzinnego po skierowanie na gastroskopie stwierdził, że to dziwne że tak młoda osoba ma problemy z przełykaniem (mam 23 lata). Zaczęłam znowu brać mocniejszą dawkę leku i załatwiłam sobie gastroskopię (będzie za 2 tygodnie). Po ok. tygodnia znowu było lepiej i póki co utrzymuje się do teraz, ale boję się że znowu wróci. Martwię się tym przeogromnie. Czy Wy mieliście podobne objawy? napisał/a: ekg79 2011-01-10 13:20 Witaj Emys, Jeżeli chodzi o mnie to nie dokońca było tak jak z tobą. Owszem początkowe objawy były takie,że miałam gorsze dni i wtedy niestety, ale to co starałam się zjeść nie przechodziło i czułam jak to sobie siedzi w przełyku oczywiście każdy ma swój kres przyjmowania pokarmu, więc jak zaczynało przebierać to jedynym odruchem było zwymiotować to co zjadłam owszem też towarzyszyła temu flegma ponieważ jak coś zalega w nie włąściwym miejscu to robi się stan zapalny co powoduje jeszcze gorsze efekty...wtedy nawet slina nie chce tym chyba wszyscy,którzy mają achalazję to towarzyszy im ból w klatce piersiowej jest on bardzo mocny i na początku, gdy nie wiedziałam co mi jest myslałam,że to "zawał serca" bo, aż trudno było pewno gastroskopia przyda ci się chociaż początek achalazji wcale nie musi to badanie zrobiłam sobie badanie rtg całego przełyku, więc mogę doradzić,że może akurat to badanie coś do wieku to lekarz nie powinien sie dziwić jak czytałaś to forum to ta choroba i problemy z przełykaniem maja osoby od 20-30 i oczywiśćie powyżej lat,a co do achalazji to czytałam, że wiek 30 lat to sprzyja tej chorobie najlepiej, ja miałam 27 kiedy miałam pierwsze objawy a 28 kiedy juz było całkiem źle:( Trzymam kciuki żeby cię jak najszybciej zdiagnozowano i mam nadzieję,że to nie bedzie to świństwo co my mamy Pozdrawiam napisał/a: emys 2011-01-10 13:41 Ze mną jest troszkę inaczej. Flegme w gardle miałam zanim zdiagnozowano refluks (czasem aż mnie ta kulka rozpierała od środka). Od kiedy biorę leki problem całkowicie zniknął. Poza tym w ogóle nie miałam bóli w klatce piersiowej. Liczę na to, że to jednak ten refluks - pocieszam się myślą że początkowo było tak jak lekarz powiedział (że przejdzie po tygodniach). Jadłam zupełnie normalnie (przez tydzień). A potem wróciło - tutaj sobie tłumaczę że przez nieprzestrzeganie diety na święta. Teraz już niestety nie mam żadnej wymówki. tyg się znowu męczyłam i przeszło na 5 dni... od wczoraj jednak znowu coś czuje - tak jakbym miała spuchniętą prawa stronę przełyku, jednak jak coś połykam to nigdzie się nie blokuje. Wariuję pomału od tego wszystkiego. Ps. Współczuję wszystkim z tym schorzeniem. Potrafi być bardzo uciążliwe i ciężkie do rozpoznania. A najgorsze jest jak człowiek nie wie co mu dolega i załamuje się psychicznie. Podziwiam Was, że wytrwaliście w tym wszystkim! napisał/a: emys 2011-03-16 11:23 Piszę w tym temacie, bo sama nie rozumiem co się ze mną dzieje i szukam diagnozy skoro lekarze nie chcą. Po tym wszystkim o czym pisałam wcześniej nic z tego ni z owego wszystko przeszło. Byłam jednak totalnie przewrażliwiona i jak tylko coś mnie zadrapało w gardle przy jedzeniu to zaczynałam panikować, że znowu wraca i to nie żaden refluks, a lekarze nie chcą mi zalecić żadnych dodatkowych badań. Najnormalniej na świecie nabawiłam się nerwicy. Zaczęłam palić - co nie było najlepszym posunięciem z mojej strony. Poszłam do psychologa - pomógł i odbyło się bez leków uspokajających czy innych psychotropów. No i tak miesiąc miałam spokoju. Potem się przeziębiłam i jakoś tak pomału znowu zaczęło się coś dziać - najpierw jakby lekko opuchnięte gardło z prawej strony, przeskakiwanie krtani przy przełykaniu (że niby od opuchnięcia tkanek), takie rozpychanie w pewnych miejscach podczas przełykania (nie przy każdym kęsie), potem odrętwienie języka i wrażenie takiego ciągłego nacisku na podniebienie (to akurat przeszło, więc myślę że to po antybiotykach), potem jak tylko coś zjadłam albo wypiłam to czułam jakby po przeleceniu pokarmu napływała mi do gardła taka bardzo gęsta ślina, ale po kilku sekundach to wrażenie znika. A od dwóch dni czuje większość dnia taki ucisk (ale nie ból) w okolicy mostka w lewej strony (to akurat może być serce, bo od tych wszystkich leków jakie brałam ciśnienie mam 100/60). Sum sumarum... coś się dzieje od ponad 3 tygodni, a ja nie wiem co. Niby mam zdiagnozowany refluks i wiele objawów można by było pod niego podciągnąć, ale przecież trzymam dietę i biorę cały czas leki. Dzwoniłam do gastrologa - Pani dr powiedziała mi, żebym wykupiła sobie dodatkowo takie mleczko do picia (Gaviscon), ale to jest lek na zgagę, a ja takowej nie mam (co też jest zastanawiające przy refluksie) i leku nie biorę. Dużo osób pisało tutaj o bólu w klatce piersiowej. Poczytałam o tym i podobno jest tak, że najpierw pojawia się ból, a potem jakieś problemy z przełykaniem. U mnie kolejność jest odwrotna. Poza tym sama już nie wiem czy ten ucisk sobie wmawiam, bo się naczytałam o achalazji czy faktycznie coś się dzieje. Narazie staram się nie panikować i próbować się leczyć tym co mam. Chcę też wypróbować jakieś środki rozkurczające, uspokajające, bo podobno w początkowym stadium achalazji mogą pomóc... A i na refluks mogą ;) Pytania mam cztery: - czy od momentu kiedy zaczęliście odczuwać pierwsze objawy była jakaś poprawa? bo u mnie właściwie przez miesiąc nic się nie działo... - czy refluks może powodować achalazję? - czy choroba szybko u was postępowała? ja mam za miesiąca ślub i chciałabym do niego dotrwać w miarę normalnym stanie :( - czy prywatne wykonanie RTG klatki piersiowej z kontrastem jest drogim badaniem napisał/a: karolla111 2011-03-28 14:04 Witam! Chciałabym się podzielić z Wami swoimi przeżyciami z choroba. Problemy z przełykaniem stwierdziłam już około 2 lata temu. Początkowo wystarczało mi popicie posiłku dużą wody, jedzenie przeszło dalej i mogłam dalej normalnie zjeść posiłek. Ale choroba postępowała, nie wiedziałam co mi jest. Zaczęło się około rok temu. Jadłam, piłam ale to nic nie dawało. Jedzenie wracało, zaczęły się wymioty, utrata wagi, ból w okolicach mostka, nieprzespane noce z powodu kaszlu (który pojawiał się tylko w nocy). Chodziłam po różnych lekarzach, rodzinny, gastrolog, alergolog, psycholog, laryngolog... Testy na tarczyce, gastroskopia i wiele innych. Nikt nie umiał stwierdzić co mi dolega, każdy lekarz sugerował ze to stres, nerwy, wciskali mi bulimię i anoreksję (w ciągu niecałego roku schudłam 13 kg). Wkońcu gastrolog skierował mnie do Szczecina na badanie PH-metrii, które miało potwierdzić czy jest to refluks i czy jest on na tle nerwowym i jak bardzo jest zaawansowany. Z wynikami PH-metrii poszłam do gastrologa w Szczecinie, który bez oglądania wyników badania stwierdził Achalazję przełyku. Dostałam skierowanie na badanie RTG z kontrastem (koszt 140zł). Później już wszystko było wiadomo, skierowanie do szpitala na zabieg poszerzania. Zabieg miałam wykonywany w Szpitalu w Szczecinie na Unii Lubelskiej – dr J. Kordowski – wspaniały człowiek. Podarował mi drugie życie. Tydzień temu wyszłam ze szpitala, poszerzanie balonem miałam robione 3 razy. Badanie samo w sobie bardzo nieprzyjemne i boli ale naprawdę warto się poświęcić. Dziś żyję jak normalny człowiek, normalnie jem, nic mnie nie boli, nie mam kaszlu, normalnie śpię w nocy. Mam świadomość, że ta choroba może wrócić, ale wiem, że niema co czekać i warto trochę pocierpieć i normalnie żyć. napisał/a: ludek2 2011-03-29 12:21 witam wszystkich.:)))) chorowałam na achalazje 5 lat, 6 razy miałam poszerzany przełyk, ze zznikomymi efektami. w koncu zdecydowałam sie na operację met. laparoskopową w Krakowie. Polecam:))) w końcu żyje normalnie, moge wyjsć do knajpy, zjeść cos i nie stresowac sie. jedyne czego żałuję to ze tak póxno zdecydowałam sie na operacje. do emys; prywtnie prześwietlenie przelyku z kontrastem kosztuje okolo 40 zł. pozdrawiam napisał/a: karolla111 2011-03-29 13:26 Co do ceny RTG z kontrastem to różnie bywa, ja np. miałam robione w szpitalu w Szczecinie i kosztowało to 140 zł. napisał/a: soczi1 2011-04-06 22:53 Witam serdecznie wszystkich chorujących na tą okropność. Mój tato od 5 lat choruje na achalzję przełyku, wszystkie objawy ma podobne do opisywanych przez Was. Wczoraj miał operację metodą klasyczną. Do dzisiaj ma wciąż założoną sondę. Pomału ,łyżeczkami dosłownie ,zaczyna pić wodę i zupę. Profesor operujący powiedział, że operacja była trudna i stan jego przełyku jest fatalny. Więc mówię wam -zacznijcie robić wcześniej z tym porządek! Mam pytanie do osób , które mają za sobą operację...jak długo trwa powrót do zdrowia, jakie były początki- chwile po operacji, i jak wygląda ich życie dzisiaj? z góry dziękuję za odpowiedź!bo jestem przerażona napisał/a: LJ1 2011-04-14 00:43 Witam wszystkich achalazyjczyków! Mam 32 lata i jestem jednym z Was. Chciałem opowiedzieć o mojej chorobie bo warto mówić o tym, my szybciej pomożemy sobie nawzajem niż nie którzy lekarze. Od ponad 3 lat walczyłem z moimi dolegliwościami. Na początku nie mogłem wyleczyć się z kaszlu, później pojawił się zatykający ból w piersiach jakby ci położyli tonę na klatkę, zgaga, zaraz doszły zwroty pokarmu. Myślałem sobie ja okaz zdrowia, sportowiec, nigdy żadnych problemów ze zdrowiem, co mi jest? Najpierw gastroskopia na Szaserów w Wawie, nie wiedziałem że to taka jazda z tym badaniem, stwierdzona choroba refluksowa, dostałem leki, miało być lepiej a nie było. Druga gastroskopia, dalej proszki. Teraz wiem że w pracy dużo poświęcałem czasu na obowiązki a nie na jedzenie czy nawet picie i tak się dorobiłem. W 1 roku choroby dostałem jeszcze jeden cios od życia, śmierć taty. Zabił go rak. Codzienny stres, pośpiech, brak regularnych posiłków szczególnie rano trzeba coś zjeść to doprowadza i pogłębia naszą chorobę. Nie mogłem dać sobie rady z tym dziadostwem tak jak wy, prosiłem gastrologa o jakieś badania dodatkowe, mówiłem że nie mogę jeść, zwracam, schudłem chyba z 10kg, przy wzroście 188 ważyłem 78kg. Dostawałem proszeczki na refluks, uspokojenie, lekarz mnie uspokajał, mniej nerwów, spokojny tryb życia gadu, gadu jak tak żyć jak nic nie pomaga, chyba że na bezludnej wyspie. Psycha mi siada, najgorsze jest to że nie ma z kim pogadać, kryjesz się z tym w pracy, unikasz wyjść na imprezy, piwo z kolegami, lekarz patrzy na ciebie jak na wariata...doszły jeszcze 2-3 razy w roku głodówki 2 dniowe, nie możesz nic zjeść a nawet pić. Trafiasz do szpitala na kroplówkę, robiłem się zółty jak tak nie jadłem. Po ponad 2 latach trafiam na nowego gastrologa. Posłuchał, obejrzał gastroskopie, przeleczył tabletkami bo tak trzeba, chyba z 6 rodzajów brałem, efekt mizerny. Zrobił gastroskopie, powiedział że to początki achalazji. Jako jedyny kazał zrobić rtg przełyku i do szpitala jeszcze na PH-metrię. Uratowali mnie w listopadzie 2010 po 3 latach walki z achalazją na Szaserów w Wawie. Trafiłem tam na badanie PH-metrii a lekarz zrobił mi balonikowanie jeszcze gastroskopię na dowidzenia i powiedział że jest ok. Ja dostałem nowe życie. Jesteśmy tacy mali w stosunku do tego naszego życia, nasz los tu na ziemi zależy od kogoś, trzeba korzystać z życia jak najwięcej, dawać siebie innym. W mojej chorobie największym oparciem była i jest żona, mam dwójkę wspaniałych dzieci, nie mogłem przez tą achalazję z nimi normalnie spędzać czasu. Żygałem w kiblu, nic mnie nie cieszyło, myślałem że nic mi nie pomoże. Żona wierzyła, gotowała uparcie abym tylko jadł. Po zabiegu przytyłem, ważę 86 kg, ubrania na mnie już nie wiszą, jestem innym człowiekiem. Żartuję z tej choroby bo tak trzeba, wiem że kiedyś wróci ale wiem też co mi jest i co robić. Dobrzy lekarze niech dużo zarabiają i nas ratują, walczcie o badania bo one dużo pokazują co jest grane. Teraz biorę Cordafen i Contix czuję się świetnie i jestem wreszcie sobą! Głowa do góry achalazyjczycy! napisał/a: Pynia18 2011-06-12 18:52 Czesc ja cierpie na achalazje juz od 4 lat;/ na poczatku niekt nie wiedzial co mi dolega. Mam okropne proplemy z jedzeniem co zjem odrazu musze popijac woda by to moglo mi przejsc do zoladka . Naprawde nie komfortowe sytuacje sa przy wyjsciu gdzies z znajomymi lub w jakiej knajpie zjesc obiad ;/ te czeste popijanie jezdzenia jest strasznie meczace;/ 3 lata temu poszlam do mojego lekarza rodzinnego stwierzil ze moge miec powiekszona tarczyce i wyslal na badanie usg przelyku i usg brzucha oczywiscie nic nie wykazalo . Dostalam skierowanie do gastrologa ktory zrobil mi gastroskopie okazalo sie ze mam duzo zastojow jedzenia w przelyku ale on stwierdzil ze to nic takiego i ze wszytsko jest ok poczym przepisal mi tablekti uspakajajace bo powiedzial ze mam to z i tak to nic nie pomoglo chodzilam do innych lekarzow rodzinnyvh ale nikt nie mial pojecia co to jest . Tak wiec olałam to bo myslalam ze nic mi nie pomoze. Po jakims czasie gdy juz nawet musze popijac zupe a nawet woda nie chce mi przejsc posiedzialam dluzej na internecie i wkoncu znalazlam swoja chorobe nazywa sie dysfagia jest to problemy z przelykaniem. No i oczywiscie u mnie w miescie nikt nie mial pojecia co to jest. Poszukalam w necie leczenie tego i pojechalam az do wroclawia do kliniki medycznem tam normalnie lekarze wszystko odrazu wiedzieli zrobili mi druga gastroskopie okazalo sie ze mam zwerzony dolny odcinek przelyku i jest to achalazja teraz w tym tyg bede miala 2 dodatkowe badania rtg przewodu pokarmowego i manometrie przelyku potem albo dadza mi tabletki albo rozszezanie balonikiem lub operacja. napisał/a: lwiątko 2011-07-25 12:14 Cześć! Od niedawna dołączyłam do grona achalyjczyków, mam 19 lat i od pół roku zmagam sie z problemem przełykania, a raczej NIE przełykania jedzenia. Historia wygląda tak samo jak u wszystkich...początkowo sporadyczne bóle podczas jedzenia "wiekszych" pokarmow z czasem coraz czesciej az w koncu przy kazdym posilku ( jedzenie, picie ....) , do tego bole w klatce piersiowej ktore nie raz promieniowaly az na lopatki , oprocz tego "puste" odbicia , zgagi, cofanie jedzenia.... mialam robione gastroskopie , przeswietlenia, sprawdzali mi serce, poprostu rozne badania od kazdej mozliwe strony... ciagle to samo: jestes za mloda , nie wymyslaj, to z nerwow, nie chcesz jesc itp itd...w koncu pojechalam do innego miasta i tam postawili diagnoze- ACHALAZJA PRZELYKU. W ciagu niemal miesiąca mialam zrobione 3 balonikowania, pierwsze 2 starczaly na TYDZIEN (;/). Niestety, ale u mnie wszelkie srodki nie/farmakologiczne nie przynosza zadnych jestem dwa dni po 3 i uslyszalam od lekarza, ze on juz nic wiecej nie moze zrobic, nie moze poszerzyc mi bardziej; zostala jedynie operacja. Jestem jeszcze mloda i szczerze mowiac boje sie jej..w ciagu tego miesiaca mialam 3 razy narkoze( przy kazdym zabiegu) po kazdej kolejnej czulam sie duzo gorzej, oprocz tego mam astme i pojawily sie duze trudnosci z oddychaniem , musze inhalowac sie 2-3 razy dziennie... ZWRACAM SIE Z PROSBA DO LUDZI, KTORZY SA JUZ PO OPERACJI METODA HELLERA, napiszcie prosze do mnie , opiszcie wasza hitorie i wszystko co powinnam wiedziec na temt tej operacji. W internecie mozna cos znalesc, ale wiadomo... nie zastapi to historii z zycia wzietych. Napiszcie do mnie prosze na maila albo tutaj, pomozcie mi bo bardzo sie boje , a zycie z ta choroba staje sie coraz gorsze :(...
K, 18 Witam, od początku września bylam na dosyc restrykcyjnej diecie 1200 kcal przeplatanej napadami niepochamowanego obzarstwa. Obecnie po schudnięciu ponad 5kg jem 1500 kcal i w dalszym ciągu aktywnie ćwicze, tj. Silownia, bieganie, aeroby, kroki.. godziny 6x w tygodniu. Problem w tym ze nie mogę pozbyć sie uczucia głodu. Skończyłam z objadaniem się, dlatego też podwyższyłam kcal. Przy 1500 jestem w stanie jesc 4 posilki dziennie, bez napadów. Jednak od 2 tygodni nie czuje uczucia sytości. Jem tak jak jadlam, cwicze tyle samo. Pomimo, że zjem obiad, który ma z 500 600kcal i jest duży wizualnie oraz czuje ze mam pelny brzuch, to chce jesc dalej. Nie jem wiecej niż 1500, bo boje sie panicznie przytyć. Jednak uczucie głodu jest okropne. Jedyne o czym myślę w ciągu dnia to jedzenie. Budząc się od razu biegnę na śniadanie, po nim mysle o 2 śniadaniu, na które nie mogę się doczekać. Po 2 śniadaniu o obiedzie i tak dalej. Każdą wolną chwilę poświęcam na liczenie kalorii, planowanie posiłków, szukanie przepisów, oglądanie jak ktoś gotuje i rozmyślanie nad tym. Strasznie mnie to męczy ale nie umiem od tego uciec. Natrętne myśli wciąż wracają i sprawiają że nie robię nic pożytecznego - bo nie umiem. Bliscy zauważają, że robi się to dziwne. Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego chce mi się jesc pomimo ze rozwala mi brzuch po solidnym, dużym posilku. Dodam , że 1500kcal jest dobrym poziomem redukcyjnym przy moim wzroście i wadze (158cm / Mam nadzieję, że ktoś z państwa mi pomoże, bo nie wiem co mam zrobić... KOBIETA, 19 LAT 6 miesięcy temu Czemu nie możemy schudnąć? Mordercze treningi, rygorystyczna dieta, a waga ani drgnie? Wiele osób ma problem ze schudnięciem. Obejrzyj film i dowiedz się, co może być tego przyczyną. Dzień dobry, ewidentnie cierpi Pani na zaburzenia odżywiania. Zdaje sobie Pani z tego sprawę i to jest pierwszy krok aby zmienić swoje postępowanie i szukać pomocy. Sytuacja, którą Pani opisuje zapewne ma podłoże emocjonalne. Proszę zastanowić się czy oby nie je Pani w wyniku emocji, przeżyć osobistych. Po drugie wyniszczyła Pani swój organizm restrykcyjnymi i niezdrowymi dietami i teraz są tego skutki. Po trzecie dieta 1500 kcal może być zbyt niskokaloryczna skro trenuje Pani intensywnie. Należałoby się także przyjrzeć temu co Pani zjada. Posiłki mogą być ubogie odżywczo i o wysokim indeksie glikemicznym i stąd pojawia się poczucie ciągłego głodu. Ważne jest nie tylko ile jemy ale to jakie wybieramy produkty. Jeżeli byłaby Pani zainteresowana można opisać mi na maila swój przykładowy dzień - co Pani zjada, jakie porcje, jak często są posiłki, ile czasu po przebudzeniu zjada Pani śniadania a ile czasu przed snem kolację itp. Ja chętnie zerknę i wskażę ewentualne błędy żywieniowe. kontakt: @ Pozdrawiam Joanna Wasiluk Dietetyk Blogi: wp fitness Instagram: ABC zdrowie 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Dlaczego mimo spożywania 1500 kcal dziennie nie chudnę? – odpowiada Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec) Dlaczego moja waga jest teraz w miejscu? – odpowiada Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec) Jak walczyć z tymi napadami głodu? – odpowiada Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec) Ile kalorii powinnam przyjmować, żeby utrzymać masę ciała? – odpowiada Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec) Czy to normalne, że chudnę przy takiej ilości kcal? – odpowiada Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec) Jak znów skutecznie schudnąć? – odpowiada Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec) Co może znaczyć takie przebieranie na wadze mimo diety? – odpowiada Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec) Dlaczego nie mogę schudnąć po zmianie nawyków żywieniowych? – odpowiada Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec) Co mogę poprawić w moim żywieniu? – odpowiada Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec) Czy mogę jeść 3 posiłki o tych porach? – odpowiada Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec) artykuły
... Początkujący Szacuny 1 Napisanych postów 1019 Wiek 40 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 9693 troche już cwicze, znam podstawy zywienia itp, lecz kiedy próbowałem osiągnąć określoną ilość gram białka na kilogram masy mój organizm nie potrafił tego przyswoić, byc może zależało to od produktów, bo mięsa za dużo nie było w nich z racji braku kasy na porządną diete i ograniczone jak sadze mozliwosci ogranizmu postanowilem brać odżywkę białkową Protein 80. Jestem typowym ektomorfikiem brałem więc 1/3 dawki dziennej wiec prawie minimalną ilość tego białka, mimo to organizm to odrzucał,(czyt. wizyty w kiblu oraz wysypka na twarzy) słyszałem ze sa roznego rodzaju uczulenia tez na białko, moze własnie takie mam? jeśli ktoś miał podobny problem nich sie wypowie lub ktoś kto sie zna z góry dziękuje PKS ''Azbest'' Legendary Gym Ekspert SFD Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120 Wyjątkowo przepyszny zestaw! Zgarnij 3X NUTLOVE 500 w MEGA niskiej cenie! KUP TERAZ ... Początkujący Szacuny 4 Napisanych postów 456 Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 3076 no to zakładamy klub :) bo czytalem wczesniej posty i ludzie sie smiali ze po bialku nie wychodza przyszcze chyba ze sie bierze duzo za duzo Małymi krokami ale do celu, kiedys bede wielki :> ... Ekspert Szacuny 137 Napisanych postów 9203 Wiek 41 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 29034 moj organizm tez nie przyjmie 2g/kgmc a nawet 1g bialka zwierzecego to dla mnie za duzo... nie przejmuj sie tym, jedz ile mozesz, daj wiecej tluszczy lub wegli i cwicz - a efekty tez beda, moze troszke dluzej bedziesz budowac mase ew mozesz cwiczyc mniej intensywnie, jesli dostarczasz mniej budulca (bialka) - jak tak robie ... Ekspert Szacuny 163 Napisanych postów 12853 Wiek 34 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 43234 ... Początkujący Szacuny 1 Napisanych postów 1019 Wiek 40 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 9693 i co mam powiedziec temu lekarzowi? Pani doktor czemu nie moge jesc tyle białka ile bym chciał? PKS ''Azbest'' Legendary Gym ... Ekspert Szacuny 163 Napisanych postów 12853 Wiek 34 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 43234 tak ze masz kłopoty z trawienie białek ... Ekspert Szacuny 137 Napisanych postów 9203 Wiek 41 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 29034 lekarz powie ze tak duzych ilosci nie musisz spozywac i zebys ograniczyl ... Początkujący Szacuny 1 Napisanych postów 1019 Wiek 40 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 9693 dokładnie PKS ''Azbest'' Legendary Gym ... Ekspert Szacuny 163 Napisanych postów 12853 Wiek 34 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 43234 ... Początkujący Szacuny 1 Napisanych postów 1019 Wiek 40 lat Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 9693 a gdzie szukać takiego dietetyka? pytanie dziecięce wiem, ale nie znam sie na tym PKS ''Azbest'' Legendary Gym ... Początkujący Szacuny 19 Napisanych postów 1002 Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 19653 Dobrze ,że ja takich problemów nie mam . Jem g/kg i nie mam żadnych problemów z tym . ... Specjalista Szacuny 60 Napisanych postów 2713 Na forum 19 lat Przeczytanych tematów 23810 na pcozatku sa problemy z kibelkiem ale pocz asie organizm sie przyzwyczaja... SFD Team, na forum od 2002-10-05
23 odpowiedzi na pytanie: 8 m-cy Je w nocy Moja Majka ma skończone 11 i ciągnie cycka jeszcze 2-3 razy w ciągu nocy.. E, tam..przyjdzie czas..ja się nie nastawiam, że będzie łatwo ją odstawić.. No i kocham karmić:) Ale co racja to racja..jeść już nie tyle nie powinno, co nie musi..;) Tylko, że Marta je butelkę. Słyszałam o dzieciach karmionych butelką, które przesypiały całe noce po 2 m-cach. A tam powinno nie powinno, jak głodna to nich je, widocznie jest jej to potrzebne, chyba, że ma problemy z nadwagą to bym pewnie walczyła o zmianę do jednego posiłku Moja powinna mleko jeszcze pić a od 8 mca życia mleka żadnego do ust nie weźmie… Mój letni bratanek pije 4x w ciągu nocy kaszkę ok 9/24/3/6 cały dzień je normalnie i powiedzccie mi cobyście zrobiły dawały dalej czsy oduczały???? Jestem bardzo ciekawa waszych opini Zamieszczone przez bocian201Mój letni bratanek pije 4x w ciągu nocy kaszkęok 9/24/3/6 cały dzień je normalnie i powiedzccie mi cobyście zrobiły dawały dalej czsy oduczały????Jestem bardzo ciekawa waszych opini Nie no chyba nie chciałoby mi się wstawać 2,5 roku 4x w ciągu nocy:Szok:To już spore dziecko..można sporo wytłumaczyć takiemu;) Zamieszczone przez MamaMartyMoja Marta ma już ponad 8 miesięcy a nadal pije mleczko w nocy 2 razy. Już daje jej mleko z kaszką, ale to na nic. Zjada cały czas tą samą ilość o tych samych porach. Próbowałam jej podawać herbatkę, było cicho przez 5 min. potem znowu płacz a po butelce śpi spokojnie. Wydaje mi się, że dziecko w tym wieku nie powinno już jeść, a może się mylę? Nie ukrywam, że w ciągu dnia nie zjada za wiele więc tłumaczę sobie że nadrabia w nocy, ale jak długo to potrwa? Moje na moim mleku były i na bank budziły się w nocy jeszcze w tym wieku i sporo dłużej – głównie nocne pobudki nawet co 1-2h zdopingowały mnie by karmienie zakończyć jak mieli po 14 miesięcy – starszak pierwszą noc przespał w wieku 17 miesięcy młodszy niestety nie pamiętam ale jakoś niewiele szybciej – też uważam, ze dziecko w nocy jeść nie powinno… A jednak jadły…kaszy swoim nie dawałam…próbowałam wodą przekupywać ale nic to nie dawało Moi o ktorej by nie zjedli prawie zawsze maja 1 pobudke na mleko. Zamieszczone przez bocian201Mój letni bratanek pije 4x w ciągu nocy kaszkęok 9/24/3/6 cały dzień je normalnie i powiedzccie mi cobyście zrobiły dawały dalej czsy oduczały????Jestem bardzo ciekawa waszych opini 2,5 latek to juz nie musi w nocy jesc, budzi sie z przyzwyczajenia, a nie z glodu! I do tego kaszka-to H. jak mial 2 lata mial powiedziane, ze nie ma mleka i koniec, 2 noce i po krzyku. Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Trochę mnie uspokoiłyście. Zamieszczone przez gotkaNie no chyba nie chciałoby mi się wstawać 2,5 roku 4x w ciągu nocy:Szok:To już spore dziecko..można sporo wytłumaczyć takiemu;) wiesz jedną noc wstaje tatuś jedną mama to dają radę No przyzwyczajenie na pewno ale jakby nie był głodny toby tych butelek do dna nie wypił tak twierdzi moja bratowa,mały puchnie w oczach nie chcę się mądrzyć i cokolwiek mówić ale rodzinnie mamy skłonności do tycia i po prostu mi go zal bo za rok dwa dzieci sie będą z niego śmiały waży ok 19kg Zamieszczone przez bocian201No przyzwyczajenie na pewno ale jakby nie był głodny toby tych butelek do dna nie wypił tak twierdzi moja bratowa,mały puchnie w oczach nie chcę się mądrzyć i cokolwiek mówić ale rodzinnie mamy skłonności do tycia i po prostu mi go zal bo za rok dwa dzieci sie będą z niego śmiały waży ok 19kg on ma 2,5 roku i wazy 19kg??? Budzi sie z przywyczajenia napewno nie z glodu!Wypija, jest w pol snie i bratowej, by sprobowala odstawic po pierwsze kaszke z racji ze zniszczy zeby, po drugie 2,5 latek duzo zrozumie, niech daje samo mleko zmiejszajac ilosc miarek a na koniec zostanie sama woda. Zamieszczone przez bocian201Mój letni bratanek pije 4x w ciągu nocy kaszkęok 9/24/3/6 cały dzień je normalnie i powiedzccie mi cobyście zrobiły dawały dalej czsy oduczały????Jestem bardzo ciekawa waszych opini zdecydowanie oduczałabym, żołądek tez musi nauczyć się co to dzień a co noc, potrzebuje odpoczynku. Zamieszczone przez hmm_Nellyon ma 2,5 roku i wazy 19kg??? Budzi sie z przywyczajenia napewno nie z glodu!Wypija, jest w pol snie i bratowej, by sprobowala odstawic po pierwsze kaszke z racji ze zniszczy zeby, po drugie 2,5 latek duzo zrozumie, niech daje samo mleko zmiejszajac ilosc miarek a na koniec zostanie sama woda. Ani myślę się wtrącać oni nie widzą problemuNa delikatne sugestie ich znajomej(miała problem nadwagi u swojego starszego dziecka)więc kobietka wie co mówi oni się opadły ręce byłam po prostu ciekawa waszych opini [QUOTE=hmm_Nelly;2751706]2,5 latek to juz nie musi w nocy jesc, budzi sie z przyzwyczajenia, a nie z glodu! I do tego kaszka-to H. jak mial 2 lata mial powiedziane, ze nie ma mleka i koniec, 2 noce i po krzyku.[/QUOT moj synek ma 2 latka i 9 miesiecy…jak mial roczek budzil sie nieraz w nocy i wolal za mlekiem… ale ja go uspokajalam dawalam sie napic soczku albo herbatki i to byl plakal jak nie dostal mleka w srodku nocy.. ale sie nauczyl ze w nocy niema budzenia sie i jedzenia!!!! Teraz dostaje flaszke z mlekiem do lozka przed samym spanie-po jedzeniu zasypia jak aniolek i w nocy wcale sie nie budzi. rano jak wstaje to dopiero po ok. dwoch godz. wola za jedzeniem. Nie dawajcie dzieciom jesc kiedy wy chcecie.. dziecko ma sie nauczyc wolac jak jest glodne…. Moja ma skończone 18 miesięcy i dwa razy w ciągu nocy wypija 180ml mleka 🙂 Ale to mnie akurat cieszy, bo w dzień nie je praktycznie nic Zamieszczone przez gotkaNie no chyba nie chciałoby mi się wstawać 2,5 roku 4x w ciągu nocy:Szok:To już spore dziecko..można sporo wytłumaczyć takiemu;) Moja córeczka ma dwa latka i też w nocy je kaszkę i żadne tłumaczenia nie ja smoczka ale to była dużo prostsza sprawa Zamieszczone przez Tosia…Moja ma skończone 18 miesięcy i dwa razy w ciągu nocy wypija 180ml mleka 🙂 Ale to mnie akurat cieszy, bo w dzień nie je praktycznie nic Skoro w dzien malo je albo wcale-to niewidze problemu dziecku dawac jesc w nocy. [quote=niunia1229]do lozka przed samym spanie-po jedzeniu zasypia jak aniolek i w nocy wcale sie nie budzi. rano jak wstaje to dopiero po ok. dwoch godz. wola za jedzeniem. Nie dawajcie dzieciom jesc kiedy wy chcecie.. dziecko ma sie nauczyc wolac jak jest glodne….[/quote] Nie chcę się wymądrzać, ale zwróć uwagę na zęby, dając mleko do łóżka do zaśnięcia….. Zamieszczone przez laseczka25Moja córeczka ma dwa latka i też w nocy je kaszkę i żadne tłumaczenia nie ja smoczka ale to była dużo prostsza sprawa Male dzieci juz od 2 lat w dzien jadaja normalne zeczy-takie jak jestem przeciw temu zeby dzieci karmic w nocy. My przeciez tez nie wstajemy w nocy i nie siegamy do lodowki!! Wnocy organizm ma wypoczac i zoladek tez, a nie pracowac 24H/dobe! Jak ze smoczkiem nie bylo problemow to z flaszka tez nie bedzie 🙂 Troche cierpliwosci-wszystkie dzieci sa wymagaja wiecej czasu a drugie mniej… 12Następne » Znasz odpowiedź na pytanie: 8 m-cy Je w nocy Dodaj komentarz